sobota, 16 lutego 2013

Rozdział 31 "Uważam, że przyda się wam długi spacer"

Gdy film się skończył położyłyśmy się spac. Mijały długie godziny, ale ja po mimo zmęczenia nie potrafiłam zasnąć. Postanowiłam zejść na dół.  Nalałam sobie soku i stanęłam przy oknie.. Zauważyłam, że w pokoju Rafała świeci się światło. Tak bardzo się cieszę, że niedługo go zobaczę!!!!
Gdy wszystko wypiłam wróciłam do łóżka i bardzo szybko zasnęłam.
  Obudziłam się o 9. Oliwii już nie było. Ubrałam się i zeszłam na dół. Wszyscy jedli śniadanie.
  -Julia-krzyknął tata i mocno mnie przytulił. Byłam nieco zaskoczona, rzadko okazuje uczucia.
  -Witaj tatku- powiedziała.
Usiedliśmy przy stole. NA moje ogromne szczęście usiadłam na przeciw Harrego. Przez dłuższy czas przyglądał mi się. Postanowiłam go zignorować. Po śniadaniu pomogłam mamie posprzątać...

           ******************Martyna****************

Dzisiaj postanowiłam zerwać z Igorem. Nie zalezy mi już na nim, odkąd spotkałam Liama ciągle o nim myślę. Nigdy nie czułam tego do żadnego chłopaka. Wiem, że on chodzi z Izą, ale nie zamierzam się dłużej męczyć.
  Wstałam o 10. Ubrana zeszłam na dół.  Dzisiaj idę do Julii, muszę z nią porozmawiać, poradzić się.  Gdy zjadłam śniadanie udałam się do przyjaciółki.
Zadzwoniłam do drzwi. Po chwili otworzył je Harry.
  -Cześć- powiedział- Wejdź.
  -Cześć. Widzę, że czujesz się jak u siebie- powiedziałam i weszłam do środka.
  -No a jak- powiedziała z uśmiechem. Trochę mi go szkoda, wiem, że zależy mu na Julii, a ona tak go odtrąca, tak niby się jej nie dziwię, ale powinna już odpuścić.
  -Jest Julia?- zapytałam.
  -NA górze- powiedział i poszedł do salonu. Od razu ruszyłam po schodach. Najpierw poszłam do jej pokoju, ale tam zastałam rzeczy Harrego, więc poszłam do pokoju Oliwii.
  -Hej- przywitała mnie. Usiadłam na krześle i zaczęłam się kręcić. Popatrzyła na mnie wyczekująco.
  -Ja..- zaczęłam- ...chcę zerwać z Igorem- wydusiłam.
  -Dlaczego?- zapytała zaskoczona.
  -Nie kocham go- powiedziałam wprost.
  -Miałam inne zdanie- powiedziała- Nie było widać, że przestało ci na nim zalezec.
  -Wiem, myślałam, że to chwilowe,że  Liam przestanie mi podobać się- powiedziałam szybko.
  -Liam?
  -Tak i nie wiem jak powiedzieć to Igorowi- przyznałam.
  -Powiedz mu co czujesz i bądź z nim całkowicie szczera- mówiła.
  -I najlepiej zrobię to teraz.- podsunęłam- chce to już miec za sobą.
  -Teraz?
  -Zaraz do niego pójdę- powiedziałam- Tylko jak to powie dziec; CZesc Igor wybacz, ale cię nie kocham. Jak na ciebie patrzę, to chce mi się wymiotować...??
  -Serio?? Az tak źle?- zapytała, kompletnie mnie nie ogarniając.
  -Żartowała-powiedziałam, nie kocham go, ale żeby od razy rzygac??
Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi, a już po chwili zobaczyłam Igora...
  -Musimy porozmawiać- powiedziałam, a Julia w tym czasie ulotniła się z pokoju.
  -Co się stało kochanie?- zapytał i objął mnie w tali.
  -Usiądź- nakazałam, a on posłusznie wykonał polecenie. Usiadłam na przeciw niego.
  -Igor....Ja...Już cie nie kocham- wyszeptałam
  -Co powiedziałaś?- zapytał potrząsając mną.
  -Wybacz mi.. proszę- mówiłam, ale do niego nic nie docierało. W jego oczach pojawił się taki chłód i lód.
 -Jesteś chora!!! Nikt nigdy ze mną nie zerwał!!! I ty też tego nie zrobisz!!- krzyczał. Zrzucił wszystkie rzeczy z biurka Oliwii.
  -Uspokój się- powiedziałam- JA po prostu mam doc, że ciągle za mnie decydujesz.
  -Pożałujesz tego!!- krzyknął tylko i wybiegł. Usłyszałam tylko trzaśniecie drzwi na dole.


                   ***************Julia**************

Gdy Igor wybiegł z domu od razu ruszyłam do Martyny. Otworzyłam drzwi, blondynka siedziała na łóżku- płakała. Mocno ja przytuliłam.
  -Jemu na tobie zależy to dla tego tak się wściekł- tłumaczyłam. Pokiwała przecząco głową.
  -Nie! chodzi tylko o jego zranioną dumę-powiedziała- Mówił, że nikt z nim nie zerwał i ja też nie mogę..
  -Ciii... Ważne, że masz to już za sobą- pocieszałam ją- Chodź pooglądamy film?
  -Uhm- zgodziła się- A jaki?- zapytała głosem małej dziewczynki.
  -Może Księżyc w nowiu? To twoja ulubiona część- zaproponowałam
   -Dzięki- szepnęła. Usiadłyśmy w salonie. Poszłam po paczkę popcornu i colę.
 Po jakieś godzinie oglądania do domu wróciła Oliwia. Przedstawiła mi Patryka -swojego chłopaka.
Przyszedł też Rafał- Look- Od razu pobiegłam do niego. Wziął mnie na ręce.
  -Nareszcie wróciłaś!- krzyknął.
  -Tylko do jutra- powiedziałam- Ale cieszę się,że cię widzę.  Jak wam idzie?
  -Bywało lepiej- powiedział- Ale z dnia na dzień jest coraz łatwiej. Najgorzej jest z mamą. Właśnie może przyjdziesz ją odwiedzić?- zapytał.
  -Jasne jutro wpadnę obiecuję- powiedziałam.
  -Dobra, chodź- Oliwia pociągnęła go za sobą.wróciłam do oglądania. Po chwili Martyna zapytała:
  -Ciekawe czy Rafał się jeszcze w tobie kocha?
  -Weź, przecież traktuję go jak brata. On nigdy..- mówiłam zirytowana.
  -Ten mały się w tobie kocha?- zapytał niezadowolony Hazza.
  -Nie- powiedziałam
  -Tak- powiedziała w tym samym czasie Martyna.
  Harry wstał. Zatrzymałam go.
   -Nie zachowuj się jak dziecko- powiedziałam i położyłam rękę na jego ramieniu.
  -Wolisz młodszych?? Słodszych?- pytał  po czym zrobił słodka minę.
Martyna zaśmiała się, a ja tylko przewróciłam oczami.
  -Ty tez jesteś słodki- powiedziała blondynka.
  -Myślę, że powinieneś się przejść- powiedziałam.
  -Tak. Masz rację. chodźmy- pociągnął mnie za rękę.
  -Chodziło mi o to, że to ty powinieneś się przejść- powiedziałam- Poza tym nie zostawię Martyny samej.
  -Daj spokój, przecież oboje wiem, że nie chcesz ze mną isc- powiedział zraniony.
  -Uważam, że przyda się wam długi spacer- powiedziała Martyna- Idźcie. JA i tak muszę już lecieć- powiedziała i ruszyła do wyjścia.
  -To jak idziemy?- zapytał z nadzieją. Nie wiedziałam co mu odpowiedziec. Czułam się zagubiona.-Proszę.
  -Po co?- zapytałam, żeby przedłużyć czas na zastanowienie.
  -Musisz mi pokazać okolice- powiedział i pociągnął mnie za rękę- Błagam, pozwól spędzić mi z Tobą chociaż trochę czasu...
I co mam mu teraz powiedzieć.
  -Obiecuję, że nie będę poruszał, żadnych tematów na., które nie chcesz rozmawiać.- obiecał
  -No dobra- uległam, chociaż może nie powinnam.
Wyszliśmy na zewnątrz. Cały czas milczałam. Szliśmy w stronę szkoły do której chodziłam.
  -Dziękuję, że się zgodziłaś- powiedział po chwili- Ja... naprawdę chciałbym, żeby było między nami inaczej- mówił.
  -Obiecałeś- powiedziałam oburzona. Podniósł ręce w geście poddania.
  -przepraszam. Po prostu... Tak bardzo mi na tobie zależy- przystanął, szłam dalej. Wierz tu Harremu daleko zajdziesz. Złapał mnie za rękę.- Pogódźmy się.
  -Nie wiem Harry. Gubię się...- zaczęłam- ...Bo widzisz, ja...Ostatnio zrozumiałam, że...Ja chyba czuję coś do....
________________________________________________
I jak???? W kim podkochuje się Julia???

sobota, 9 lutego 2013

The Versatile Blogger


                                                           The Versatile Blogger 



Każdy nominowany powinien:

- podziękować nominującemu na jego blogu

- ujawnić 7 faktów o sobie
- pokazać nagrodę The Versatile
Blogger na swoim blogu
- nominować 10 blogów, które
Twoim zdaniem na to zasługują
- poinformować o tym fakcie autora 
nominowanego bloga
Dziękuję Dreamer , Nicky and Bells i Izuni za nominację 

<333



Siedem faktów o mnie:
  1. Nazywam się Julia ( Ale to chyba wiecie) 
 2.W marcu będę miała 15 lat.


3.Chodzę do drugiej gimnazjum.

4. Oczywiście na pierwszym miejscu jest 1D, ale lubię także Little Mix, Nickelback i Justina Biebera.

5. Uwielbiam czytac. Głownie o wampirach, wilkołakach i tak dalej...
6. Mam cudowne przyjaciółki, które także, są Directionerkami :Martyna, Iza i Dominika.
  7. Moim marzenie jest: oczywiście spotkać One DIrection .
     I to by było na tyle.


A teraz blogi które nominuję:
 
Bardzo dziękuję za nominację <3333

Rozdział 30 "Nadal go kochasz?"

 ******** Tydzień później******************
 Jest cudownie. Chłopaki wrócili wczoraj, ale to nie dzięki temu jestem szczęśliwa. Lecę na trzy ni do Polski. Szefunio zgodził się dac nam trochę wolnego. Za dwa tygodnie piosenka będzie gotowa i zaczniemy nakręcać teledysk.
Rano wstałam, umyłam się i ubrałam się. Dzisiaj wylatuję do Polski. Jestem taka szczęśliwa, że znów zobaczę mamę, tatę i siostrę.
Zeszłam uradowana na dół.
  -Hej- przywitałam Dominikę i Martynę. Oczywiście lecą ze mną no i ich chłopacy. Iza nie jedzie, nie chce zostawić Liama.  Wszystkie zastanawiamy się dlaczego Liaś nie chce. Trudno. Ich sprawa.
  -Hej- odpowiedziała Martyna- Niall za chwilę będzie.
  -Spoko- odpowiedziałam, gdy zadzwonił dzwonek do drzwi. Dominika pobiegła otworzyć. Po chwili w kuchni zjawiło się całe 1D. Wszyscy usiedliśmy do stołu. Po godzinnym śniadaniu poszłam na górę po walizki.
  -Harry pomóż jej- powiedział Louis i puścił do niego oko.
  -Nie trzeba. Poradzę sobie- ruszyłam na górę.
  -Mimo wszystko ci pomogę- usłyszałam głos za mną. Oczywiście to Styles.
weszłam do pokoju, wzięłam walizkę.
  -Widzisz nie jesteś mi w niczym potrzebny- powiedziałam otwierając drzwi.
  -Czekaj- złapał mnie za rękę. Jejciu jak ja mam tego dość. Tylko czekaj, czekaj. Dlaczego on nie rozumie, że nie chcę nim rozmawiać. Odwróciłam się niechętnie.
  - Mógłbym polecieć z wami??- zapytał. Zatkało mnie.
  -To nie jest najlepszy pomysł.- powiedziałam i odwróciłam się.
  -Trudno, ja i tak lecę- powiedział z uśmiechem- Muszę poznac twoich rodziców.
  -O nie!!!- krzyknęłam- Daj mi święty spokój!!! Mam cię tak bardzo dosyć!!! Doprowadzasz mnie do szału!!! Marzę tylko o tym by byc jak najdalej od ciebie. A ty lecisz razem ze mną??? Jesteś jak pasożyt!!- wykrzyczałam i zdenerwowana zeszłam na dół.
   -Jedziemy?- zapytałam. Wszyscy popatrzyli na mnie z wielkimi oczami. Pewnie wszystko słyszeli.
   -Tak. Jasne- powiedział Niall wstając od stołu.  Wziął ode mnie  walizki i wyszedł. Igor wziął rzeczy Martyny i swoje i podążył za nim. Dominika podniosła swoją torbę.
  -Daj ja wezmę- powiedział Harry.  Pożegnałam się chłopkami i Izą i wyszłam za zewnątrz.
   -Nie zmieścimy się w jednej taksówce.- powiedział Igor.
  -Zamówmy dwie- powiedziała Dominika.  Martyna, Igor i ja wsiedliśmy do jednej, a Harry, Niall i Dosia do drugiej. Nie mam ochoty jechać ze Stylesem w jednym aucie.
Gdy wreszcie wsiedliśmy do samolotu, bo oczywiście zatrzymały nas fanki chłopaków, zapytałam Dominikę:
  -Słyszeliście nasza kłótnie?
   -Tak- przyznała. Ponieważ miejsca były po trzy, dziewczyny usiadły razem, a chłopaki za nami.
  -Dlaczego się nie pogodzicie?- zapytała Martyna.
   -Mam mu wybaczyć??- zapytałam z niedowierzaniem- Taylor  urodzi mu dziecko.
  -Wiem, ale Harry kocha ciebie- mówiła nie wzruszona.- Nie wydaje wam się dziwne, że Taylor pomimo tego, że Harry jej nie kocha na siłę chce zatrzymać go przy sobie?- zapytała- Myślę, że zmyśliła ciążę.
    -Daj spokój- powiedziałam- Nie jest do tego zdolna.
   -Spali ze sobą tylko raz- nie zawracała sobie głowy tym, że mnie to rani- nie wierzę, żeby zaszła ciążę.
   -Nie rozmawiajmy  o tym. Ja i Harry nigdy nie będziemy już razem- powiedziałam- To już zakończony rozdział.
   -Możesz napisać nowy- powiedziała Martyna- Rozpoczniesz go od pogodzenia się.
   -Jeżeli Julia nie chce o nim rozmawiać to uszanujmy to- powiedziała Dominika. Posłałam jej wdzięczne spojrzenie.
Następne półtorej godziny spędziłyśmy w milczeniu. Gdy wreszcie wylądowaliśmy Martyna i Igor zamówili sobie taksówkę i pojechali do siebie. Natomiast nasza czwórka udała się do mnie do domu. Mama Dominiki odbierze ją od nas.
gdy znaleźliśmy się pod domem wyskoczyłam z auta jak oparzona i szybko pobiegłam do środka.
  -Mamo?!?! Tato?!?!?! Jestem!!!- krzyknęłam.
  -Julia!!!- mama mocno mnie przytuliła- Tak się cieszę, że przyjechałaś!!!
  -Bardzo tęskniłam- powiedziałam. Dominika, Niall i Harry weszli do środka- Gdzie tata??
  -W pracy- odpowiedziałam mama- Witaj Dominiko- powiedziałam do blondynki i przytuliła ją.
  -Dzień dobry- powiedziała.
  -to Niall chłopak Dominiki, a to Harry- przedstawiłam chłopaków.
  -Dzień dobry- powiedziała.
  -ty po angielsku?- zapytałam zaskoczona. Cały czas mówiłyśmy po polsku, byłam pewna, że mama nie umie, a tu takie coś
  -Gdy wyjechałaś zaczęłam się trochę uczyc- powiedziała i zwróciła się do chłopaków.
  -Niall chłopak Dominiki, a Harry twój?- zapytała.
Parsknęłam.
  -Nie to mój... znaczy nasz kolega- poprawiłam się. Mama chyba mi nie uwierzyła. Porozmawiam z nią później.
  -Chodźcie przygotuje  wam pokoje- powiedziałam mama.
  -NIall śpi u mnie- powiedziała Dosia i złapała go za rękę, są w sobie tacy zakochani jaki to słodkie <333.
   -Ale ty HArry zostaniesz?- zapytała z nadzieją.
  -Z chęcią- powiedział  po czym promiennie się uśmiechnął. Do środka weszła Oliwia (moja siostra)
 Szybko pobiegłam ją przytulic.
   -Ciesz się, że jesteś- powiedziałam
   -Ja też. A tak w ogółe gdzie byłaś??? Tylko nie mów, że masz chłopaka??
   -Nie ..skąd - jąkała się.
   -A nie mówiłam, że zanim wrócę będziesz miała chłopaka- powiedziałam zadowolona.
  -Dobra dobra. Jutro tu wpadnie, Rafał ( młodszy brat Dawida) tez będzie- powiedziała.
  -my musimy leciec - powiedziała Dominika- Mama przyjechała.
 NAsza słodka para pożegnała się z nami i wyszła.
  -Chodź zaprowadzę cię do mojego pokoju-0 powiedziałam do HArrego- Ja będę spała u Oliwii.
  -Jasne- odpowiedział i posłusznie wziął bagaże.   ruszyłam do góry.
  -Śliczny pokój- powiedział, gdy weszliśmy do środka.
  -Jest twój. Zaraz przyniosę ci ręczniki .
  -Julia. Dzięki za to, że pozwoliłaś mi tu zostac. I przeprasza, że jestem tym no.. pasożytem- powiedział powaznie.
  -Daruj sobie- powiedziałam zirytowana i zeszłam na dół.
  -Chodź zrobiłam leczo- powiedziała mama, gdy zjawiłam się w kuchnii.
   -Uwielbiam, gdy gotujesz.- usiadłam prędko do stołu i zabrałam się do jedzenia.
  -O Harry. zjesz coś?- zapytała mama, gdy zjawił się w kuchni.
  -Chętnie. Dziękuję-powiedział jak zawsze kulturalnie.  Szybko wstałam od stołu.
  -Pójdę już spac. Jestem strasznie zmęczona.
  -Nie zjesz już??- zapytała podejrzliwie- Nie smakowało ci??- zapytała.
  -Było pysze. Po prostu straciłam apetyt.- powiedziałam- Dobranoc- pocałowałam ją w policzek i poszłam na górę. Zaniosłam jeszcze ręcznik Harremu do pokoju i poszłam do siostry. umyłam się i ubrałam  w piżamę.
  -Pooglądamy jakiś film?- zapytała Oliwia.
  -Harry Potter?- zapytałam. Pokiwała głową.  Weszłam do cichu do pokoju Harrego. Mam tak wszystkie filmy. Otworzyłam szufladę, na wierzchu były zdjęcia moje i Dawida. Wzięłam jedno i mocno przytuliłam. Uklękłam na podłodze.
   -Tak bardzo z tobą tęskinię- szepnęłam, a po policzkach zaczęły spływac łzy. Ktoś objął mnie ramieniem.
   -co się stało?- zapytał Harry. Szybko wstała, upuszczając zdjęcie.
   -Nic przyszłam po film- powiedziałam, a on podniósł zdjęcie.
   -Nadal o nim myślisz?- zapytal niezadowolony.
   -JA.. po prostu... Gdy tu wróciłam, wróciły także wspomnienia. W tym pokoju mi się oświadczył. Tu pierwszy raz mnie pocałował. Rozumiesz cały ten pokój ... ja..
Rozpłakałam się na dobr. Mocno mnie przytulił.
   -Cii... Jestem przy tobie.
   -Tak strasznie za nim tęsknię- powiedziałam cicho.
   -Nadal go kochasz?- zapytał.
    -Minęły dwa miesiące. Myślisz, że to dużo??- zapytałam.
   -Nie, ale przecież... A my?- mówił.
   -Harry, nie ma żadnego 'my' dlaczego tego nie rozumiesz???
   -Nie nigdy nie zrozumiem. Przecież mi wybaczyłaś- mówił- Myślałem, że...
   -Lepiej już pójdę. Nasze rozmowy nie mają sensu- powiedziałam- Dobranoc.
   -Julia...
wzięłam film i wyszłam z jego pokoju.
   -Nareszcie jesteś- powiedziała zniecierpliwiona Oliwia. Usiadłam obok niej i patrzyłam na film...

  
   ___________________________________________________________
Przeprasza przepraszam przepraszam., że takie coś opublikowałam, idzie mi coraz gorzej. Sorrki, kompletny brak weny...

czwartek, 7 lutego 2013

Liebster Awards


 

Liebster Awards..;D

   Dostałam nominację od Dreamer i Ginny która pisze bloga:

Kocham was <3333 

Pytania Ginny:

1. Twój ulubiony członek 1D??

Kocham wszystkich, każdy ma w sobie coś co uwielbiam<333  Niall, ma boskie oczy,  Zayn klate, Harry oczywiście loczki, Lou tyłek <33, a Liam brzuch i  mięśnie
2. Twoje hobby??

Lubie wiele rzeczy, ale najbardziej śpiewać!!!

3.Twój ulubiony kolor?

Wszystkie ciemnie kolory i czerwony. 
 
4.Jaki jest twój ulubiony serial??

Pamiętniki wampirów 
 
5.Twój ulubiony film??

Saga zmierzch
 
6.Masz jakieś zwierzątko?

Tak, pieska Dżeki , którego bardzo kocham.
 
7.Jakie dźwięki cie irytują??

Kiedy moja siostra piszczy  :P
 
8.Masz osobę której bardzo ufasz i wiesz, że nigdy cię nie zawiedzie??

Wydaje mi się, że tak  <333
 
9. Twoja ulubiona zabawa z czasów dzieciństwa?

 W sklep z firanami albo ubraniami xD

10. upodabniasz sie do jakieś subkultury??

Nie.  
 
11.Ulubiony przedmiot w szkole??

Chyba historia i polski.

 Pytania od Dreamer:

1. Jak oceniasz swojego bloga.? W skali 1-10... Tylko szczerze.

 Szczerze mówiąc nie wiem. Jestem naprawdę zaskoczona, że tyle osób go czyta. Myślę, że 5.

2. Co myślisz o związkach chłopaków.?

  Uważam, że to świetnie, że każdy ma, albo szuka swoją drugą połówkę. Życzę im jak najlepiej. 
Bardzo lubię dziewczyny i uważam, że tworzą z chłopakami śliczne pary. Czekam, aż Niall i Harry sobie kogoś znajdą.

3. Który tatuaż chłopców lubisz najbardziej.?
 Jeżeli mam być szczera, nie lubię kiedy chłopacy robią sobie tatuaże, ale jeżeli mam wybrać to: kłódka  Harrego <3333

4. Od kiedy jesteś  Directioner.?
 Niedługo będzie rok <333 Z czego jestem bardzo dumna <33

5. Ulubieniec z One Direction.?
Kocham wszystkich, każdy ma w sobie coś co uwielbiam<333  Niall, ma boskie oczy,  Zayn klate, Harry oczywiście loczki, Lou tyłek <33, a Liam brzuch i  mięśnie

6. "Up all night" vs " Take me home"..?
 Nie wiem, lubię i jedną i drugą, ale "Take me home"  jakoś bardziej mnie rusza <333

 7. Dlaczego zaczęłaś pisać.? Co cię zainspirowało.?
 Nie wiem. Wszystko się rozpoczęło dzięki mojej przyjaciółce  Izie <3333 Ona rozpoczęła i postanowiłam też spróbować. 

8. Ulubiona piosenka.?
 Kocham wszystkie, ale chyba najbardziej Little things, zawsze przy niej płacze <333

9. Jesteś Mixer albo Belieber.?
 Tak,  Uwielbiam Justina, Oczywiście Little Mix też kocham.

10. Za co lubisz/ kochasz One Direction.?
 Ja nie lubię One Direction, ja ich kocham!!!! Powtarzam to każdemu, kto pyta :CZY LUBIĘ ONE DIRECTION?? 
Za co??? Za wszystko, za poczucie humoru, za radość jaką mi dają, za to , że dzięki nim zaczęłam uczyć się angielskiego. Za boskie piosenki, za to, że są najprzystojniejsi na świecie. Po prostu nie można ich nie kochać <3333

11. Czyatsz mojego bloga.? Jak tak to co o nim myślisz.?

Tak czytam. Jest cudowny, zawsze czekam z niecierpliwością na następny rozdział <333   A tak właściwie kiedy dodasz następny????


Więc to tyle.
Blogi które nominuję:  
 http://iamhungryhoran.blogspot.com/
http://bieberanddirection.blogspot.com/2013/02/chapter-fourteen.html 
http://my-life-my-story1d.blogspot.com/2012/12/
http://tears-stream-down-my-face.blogspot.com 
 http://oneloveonedirection21.blogspot.com/
http://mylife-isperfect.blogspot.com/


Moje pytania:

1. Dlaczego założyłaś bloga??? I jak go oceniasz???
2. Od kiedy jesteś Directioner?
3. Czy chciałabyś polecieć do Londynu???
4. "Little things" vs. "Gotta be you"??
5.  Za co kochasz One Direction???
6. Ulubieniec z One Direction???
7. Którą dziewczynę (Perrie, Eleanor, Danielle) lubisz najbardziej??  Dlaczego???
8. Co myślisz na temat Harrego i Taylor????
9. Ulubiona piosenka z One Direction???
10. Jesteś tylko fanką One Direction???
11.  Czytasz mojego bloga???? Co sądzisz o moim blogu?? 


 
 

poniedziałek, 4 lutego 2013

Rozdział 29 "Chyba muszę zrobić prawko"

Gdy znaleźliśmy się z Justinem pod naszym mieszkaniem weszliśmy do środka i od razu skierowaliśmy się do mojego pokoju. Nadal byłam w szoku, cały ostatni dzień to jedno wielkie nieporozumienie. Usiadłam na łóżku.
  -I jak???- zapytał Justin- Zadowolona??
  -Weź. Nie wierzę, że to prawda- powiedziałam, a on usiadł obok mnie. Szturchnął mnie.
  -Po prostu tworzymy świetny duet. - stwierdził.
  -Dzięki - powiedziałam po chwili.- Nie wiem czy poradziłabym sobie bez ciebie.
  -Chciałaś uciec- raczej stwierdził. Pokiwałam głową. Objął mnie.- Wszystko będzie dobrze.
  -Nigdy nie będę z Harrym- powiedziałam- Nigdy mu nie wybaczę- powiedziałam. W moich oczach pojawiły się łzy.
  -Już- powiedział- Lepiej pomyśl ile pracy nas czeka- powiedział i uśmiechnął się do mnie.
  -Właśnie. Nawet nie wiem co mam robić- przyznałam zawstydzona.
  -Na razie nikomu o tym nie mów. Jutro zaczniemy próby. Wiesz dostaniemy tekst i będziemy śpiewać. Później będziemy kręcić teledysk...- przerwało mu pukanie do drzwi.
  -Mogę?- zapytała Dominika.
  -Jasne- zaprosiłam ją.
  -Chłopacy jutro wyjeżdżają na kilka dni na koncert-powiedziała- Wychodzimy z Niallem i ...Właśnie może poszylibyście z nami????
  -Nie. Musicie się przecież porządnie pożegnać- powiedziałam i poruszyłam znacząco brwiami.
  -Nie, bo chłopaki wylatują wieczorem, więc wiesz...- jąkała się-...- Chodźcie- nalegała.Popatrzyłam na JB.
  -Jasne czemu nie- powiedział i pociągnął mnie na sobą.
  -Muszę się jakoś szczególnie ubierać??- zapytałam.
  -Załóż coś letniego- powiedziała Dosia.
  -Dajcie mi 10 minut- powiedziałam i ruszyłam do łazienki.
  -Tak krótko???- zapytał sarkastycznie Jus. Szybko wzięłam jakieś ciuch, włosy spięłam tak jak jest pokazane przy ciuchach.  Zeszłam na dół.
  -Idziemy??- zapytałam.
  -Jasne-powiedzieli. Justin zaproponował, żebyśmy poszli pieszo. Wszyscy się zgodzili.
  -To  gdzie właściwie idziemy?- zapytałam.
  - Może pójdziemy do kina, a później wybierzemy się na długi spacer. W kinie wiecie normalka, obejrzeliśmy komedię romantyczną. Oczywiście siedziałam obok Justina. Niall ciągle trzymał Dominikę za rękę, a Justin (oczywiście nie trzymał mnie za rękę,), ale co chwila szeptał mi coś do ucha i pewnie, ktoś, kto przygląda nam się z boku, uważa nas za parę. A co tam.
Gdy film się skończył, zgodnie z planem poszliśmy na spacer, ale po kilku minutach, Dominika zaproponowała:
  -Zróbmy wyścigi, który pierwszy z was przekroczy próg mieszkania, trzymając nas na barana, wygrywa, a nagrodę.... coś jeszcze wymyślimy- powiedziała. Chłopacy się zgodzili, więc po chwili siedziałam już na Justine (bez skojarzeń).  Na początku chłopcy biegli, ale po chwili nie mieli już siły, więc bardzo wolno szli. Popędzałyśmy ich, naśmiewałyśmy się, że mają słabe kondycje, ale nie za bardzo ich to motywowało.
  -No ej, nudzę się. Tak idziemy bez żadnych przygód i emocji.- narzekałam.
  -Tak??? To teraz zobaczysz!!!- krzyknął Justin i zaczął szybko biec.
  -Juuuuhuuuuu- krzyknęłam- Wio koniku!!!!
Dominika zaczęła się śmiać ale Niall też zaczął biec. Niestety (dla Niall oczywiście) nie miał już szans. Właśnie wchodziliśmy po schodach na górę. Otworzyłam drzwi.
  -Wygraliśmy!!- krzyknęłam, gdy znaleźliśmy się w salonie. Na sofie siedziało całe 1D i dziewczyna. Oooo. Wszyscy popatrzyli na nas zdziwieni. Jus postawił mnie na podłodze. Do środka wszedł zdyszany Niall. Od razu usiał na sofie obok Zayna.
  - Macie coś dojedzenia?- zapytał. Wszyscy wybuchnęli śmiechem,. To dobrze, bo cisza która zapadła była dosyć niezręczna.
  -Musimy lecieć- powiedział Zayn.- PA- przytulił mnie.- Trzymaj  się.
Następny był Liam i Louis.
Gdy podszedł do mnie Harry, podałam mu tylko rękę.
  -Możemy pogadać?- poprosił.
  -Jasne- powiedziałam. Wyszliśmy na taras.
  -Tak?- zapytałam od niechcenia.
  -Wyjeżdżam- zaczął, chciałam powiedzieć mu coś złośliwego, ale się powstrzymałam- Chcę, żebyś wiedziała, że...bardzo cię kocham i ...będę tęsknił.
  -Harry... nie zaczynaj- poprosiłam- Zamknijmy ten rozdział raz na zawsze- powiedziałam- Chyba możemy się kolegować jak z innymi.
  -Nie wiem czy potrafię się z tobą jedynie kumplować- powiedział- Proszę cię... tak spałem z nią, ale... to był jeden jedyny raz- mówił- Byłem pijany, nawet... nic nie pamiętam...
  -Nie ważne- przerwałam mu- Zacznijmy żyć każdy po swojemu.
  -Jesteś z...- popatrzył pogardliwie na Justina-...nim?- wydusił
   -Nie- zaprzeczyłam- Przyjaźnimy się. Nadal do ciebie to nie dociera.
  -Czyli mam szanse?- zapytał. Zbliżył się do mnie.
  -Nie rób tego- odsunęłam się- Kiedy jesteś tak blisko tracę rozsądek.  Nie mogę.
  -Muszę to przecież wykorzystać- powiedział z uśmiechem.
  -Daruj sobie- powiedziałam- Udanej podróży. Podszedł do mnie i chciał mnie przytulic.Popatrzyłam na niego pytająco.
  -Przecież się kumplujemy- powiedział. Przewróciłam oczami, ale lekko go objęłam.
Wiem, że to głupie, ale może jeżeli będę żyła jakby nigdy nic nas nie łączyło, będzie najlepiej.
  -Jeszcze raz udanej podróży- powiedziałam. Weszliśmy do środka, wszyscy stali już w drzwiach i czekali na Stylesa. Pożegnałam się jeszcze z Niallem i chłopacy pojechali na lotnisko. Eleanor ich odwiozła.
  -Pójdę już do siebie- powiedziałam.
  -Wpadnę po ciebie  o dziesiątej- powiedział JB i wyszedł.

**********************Następny dzień************************
Obudziłam się o 9, dzisiaj postanowiłam ubrać w coś bardziej no nie wiem... eleganckiego, no nie do końca, ale coś bardziej odpowiedniego. No chyba może być??? Włosy rozpuściłam. Zeszłam na dół.
  -Widzę, że to coś poważnego?- zapytała Martyna.
  -Nie i jeszcze raz nie. Obiecuje, że gdy tak się stanie pierwsza się o tym dowiesz- powiedziałam- A teraz wybacz, ale muszę lecieć.
  -Gdzie??- dopytywała się.
  -Niespodzianka- powiedziałam i wyszłam na zewnątrz. Justin właśnie wchodził po schodach.
Na mój widok uśmiechnął się.
  -Co??? Przesadziłam?- pytałam zdenerwowana.
  -Nie wyglądasz cudownie- powiedział- Ale wczoraj też było dobrze.
  -To dobrze, jutro przyjdę po swojemu- odetchnęłam.
  -Chodź, nie możemy się spóźnić.- powiedział i otworzył drzwi do samochodu.
  -Chyba muszę zrobić prawko- powiedziałam- Jak będę sławna, to kupię sobie samochód- zażartowałam.
  -Tak, nie wiem czy będę się z tobą zabierał. Jestem za młody i mam za wielu fanów, żeby tak ryzykować- powiedział, gdy ruszyliśmy.
_____________________________________________________
I jak??? Nudny, wiem, ale nic innego nie przyszło mi do głowy.

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Rozdział 28 "Czego się nie robi dla najlepszej przyjaciółki"

 ***********Julia***************
Gdy Taylor powiedziała, że zostaną rodzicami, po prostu mnie zamurowało.  On z nią spał. Nie mogłam w to uwierzyć, myślałam, że się pogodzimy. Wszystko miało się ułożyć. Odwróciłam się i wybiegłam z budynku.
   -Czekaj!-usłyszałam za sobą Zayna. Złapał mnie za rękę.
   -Puść mnie!- krzyknęłam zdenerwowana. Po policzkach spływały mi łzy.
   -Ciiii...- powiedział i przytulił mnie- Wszystko będzie dobrze.
   -Daj spokój!- żachnęłam- Nigdy nie będzie dobrze!!!!- odsunęłam od niego- On będzie miał z nią dziecko!!! Spali ze sobą!!!! Nie rozumiesz????
  -Tak, ale... On cię kocha- tłumaczył.
  -Nie wierzę w to!!! Mam dość Zayn. Mam tak serdecznie dość!- krzyczałam. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje, czułam się potwornie zmęczona i zdradzona.
  -Mogę z nią porozmawiać- powiedział Harry. Nawet go nie zauważyłam. Zayn skinął głową i wrócił do środka.
   -Ja....Przecież to nic nie znaczy. Możemy być razem- mówił- Kochamy się.
Parsknęłam.
  -Powinieneś zaopiekować się dzieckiem i.... Taylor- powiedziałam bez wyrazu. Nie wierzyłam w ani jedno jego słowo.
  -Będę się nim opiekował... ale nie będę z Taylor. Nie kocham jej!!!
  -Nie rozumiesz??? Ona zawsze będzie pomiędzy nami. Nigdy nie będę spokojna, bo ona będzie  blisko ciebie. Będę tą drugą- powiedziałam.
  -Nie będziesz drugą. Nigdy! Byłaś, jesteś i zawsze będziesz tą jedyną- powiedział.
  -Miło było. - powiedziałam. Zatrzymałam nadjeżdżającą taksówkę i ruszyłam do domu.
  Otworzyłam drzwi. Weszłam do salonu. Usiadłam na kanapie.  
Cholera dlaczego?????  Siedziałam pół godziny i wpatrywałam się w jedno miejsce.
Będzie miał z nią dziecko. Nie potrafiłam się z tym pogodzić. Nigdy mu tego nie wybaczę.
Zrezygnowana poszłam do siebie.  Położyłam i szybko zasnęłam.
Rano wstałam o 10. Czułam się silniejsza.  ubrałam się. Gdy zeszłam na dół, spotkało mnie miłe zaskoczenie. Nikogo nie było. Właśnie tego potrzebowałam. Muszę się w  spokoju spakować. Jadę do Polski. Zjadłam śniadanie i poszłam na górę się - wzięłam jedną walizkę. Nie będę tam długo, góra dwa tygodnie.  Gdy poszłam do kuchni napisać dziewczynom kartkę, gdy zdzwonił dzwonek do drzwi- Poszłam otworzyć.  Harry. Niechętnie je otworzyłam . Wszedł do środka.
Patrzył na mnie w milczeniu.
   -Czego?- zapytałam w końcu.
   -Musimy porozmawiać- zaczął- Rozmawiałem  z Taylor, powiedziałem, że zajmę się dzieckiem, ale nigdy nie będziemy razem.
Wzruszyłam  obojętnie ramionami.
   -Nie pozwolę, żeby cokolwiek nas rozdzieliło- powiedział i objął mnie mocno. Odepchnęłam go.
   -Możesz już wyjść?- zapytałam rzeczowo.
  -Nie wyjdę- powiedział stanowczo.
  -Spóźnię się na samolot.
Popatrzył dookoła zaskoczony.
  -Uciekasz??!?!?!?!- krzyknął zdenerwowany. Potrząsnął mną.
  -Nie uciekam. Jadę do Polski na kilka dni, może na dłużej. Chcę odpocząć. A po drugie stęskniłam się za rodzicami. Za domem.
     -Nie zostawiaj mnie. Proszę- mówił- Nie mogę cię stracić.
     -Mogłeś pomyśleć zanim wskoczyłeś Taylor do łóżka!- krzyknęłam. Otworzyłam drzwi.
   -Do widzenia- powiedziałam wyraźnie.Stał dalej i wpatrywał się we mnie.
   -Wynocha!!- warknęłam. Wyszedł. Trzasnęłam drzwiami. Gdy się uspokoiłam, poszłam do kuchni napisałam list i ruszyłam do wyjścia.
Właśnie zamykałam furtkę gdy usłyszałam:
    -Julia!!! Mam dobre wieści!!- odwróciłam się do Justina.
    -Tak?- zapytałam.
    -Nagrywamy razem piosenkę- powiedział uradowany.
   -Co??- wykrztusiłam zaskoczona.
   -Nagrywamy razem piosenkę- powtórzył. Pogięło cię facet- pomyślałam.
   -Super!- powiedziałam bez entuzjazmu.
   -Mówię serio- powiedział niezadowolony moim zachowaniem.
   -Powiedziałam poważnie. Naprawdę się cieszę.- uśmiechnęłam się- Ale czy jesteś tego pewien????
To może mieć poważne konsekwencje.
    -Na 100%, chodźmy musisz podpisać kontrakt- powiedział i pociągnął mnie za rękę
   -Ale ja lecę do Polski- wyrwałam mu się.
   -To nie może czekać-  powiedział- Polecisz gdy nagramy piosenkę.
   -Czekaj zaniosę walizkę do domu- powiedziałam i  szybko wniosłam walizkę do środka. Dobrze, że mama nie wiem, że zamierzam ją odwiedzić, nie będzie zawodu.
   -Prędko- powiedział. wsiadłam do jego fury i pojechałam z nim nie wiem nawet gdzie.

Jechaliśmy w ciszy. Ciągle nie wierzyłam, że Jus mówi serio. To szalone!!!
   -Chodź- powiedział. Wyszliśmy z samochodu.
   -Nie wierzę, że mówisz poważnie- przyznałam
   -Naprawdę ślicznie śpiewasz- powiedział.
   -Od wczoraj załatwiłeś dla nas piosenkę???- Po prostu nie  wierzę.
  -Oj kochana, mówiłem ci już, że jestem niemożliwy- powiedział z uśmiechem. Weszliśmy do ogromnego budynku. Jus skierował się do jakiegoś biura. Posłusznie poszłam za nim.
    -Dzień dobry- przywitał mnie wysoki, przystojny mężczyzna w garniturze.
   -Dzień dobry- odpowiedziałam i podałam mu rękę.
   -To jest właśnie Julia. Cieszę się, że zgodziłeś się na naszą współpracę.
   -Cieszę się, żę mogę cię poznać- powiedział uprzejmie.- Justin wiele mi o tobie opowiadał. Cały dzisiejszy poranek, namawiał mnie, aby podpisał z tobą kontrakt- wstał- Zapraszam do studia. Posłucham jak razem brzmicie.
Wyszliśmy z jego gabinetu.
  -Tutaj- wskazał na jedne z drzwi.
Weszłam z Justinem do środka. Cała zdenerwowana.
   -Wszystko będzie dobrze - powiedział i uśmiechnął się do mnie.
   -Nie wiem czy dam radę- przyznała szczerze.
   -Teraz tylko zaśpiewasz. Daj z siebie wszystko. Od tego wiele zależy.
Skinęłam głową.
   -Załóż słuchawki- polecił. Gdy je założyłam wzięłam głęboki oddech. I zaczęłam śpiewać. Oczywiście razem z Justinem, bo muszą usłyszeć nas jak brzmimy razem.  Zaśpiewaliśmy dwie piosenki.  Jakiś facet coś tam regulował przy sprzęcie. Gdy skończyliśmy zapytałam Justina:
   -I jak???
  -Świetnie. Kobieto jaki ty masz głos- powiedział  z podziwem. Zaczerwieniłam się.  Do śrdoka wszedł jak to  mówi Jus 'szefunio'.
   -Jestem pod wrażeniem- powiedział- Zapraszam do mojego gabinetu musimy podpisać kontrakt.
   -Naprawdę????- zapytałam zaskoczona, ale szczęśliwa zarazem.
   -Oczywiście. Nie mamy  żadnych wątpliwości. To będzie hit.
Justin objął mnie ramieniem.
   -Bardzo się cieszę- szepnął, gdy wychodziliśmy.
   -Proszę podpisać. No oczywiście przeczytaj go sobie spokojnie- powiedział.
Jus wziął i bez zastanowienia podpisał, poszłam w jego ślady. Ufam mu. 
  -Dziękuję- powiedziałam. Wziął od nas dokumenty.
  -Tu są kopie- powiedział i podał mi kartki- Jutro o 14 zapraszam na pierwsze próby.
  -Jeszcze raz dziękuję- powiedziałam i podałam mu rękę- Do zobaczenia jutro.
   -Do widzenia- powiedział Jus. Gdy wyszliśmy na zewnątrz zapytałam.
    -Naprawdę cały ranek biegałeś i to załatwiałeś???
Pokiwał głową.
   -Czego się nie robi dla najlepszej przyjaciółki- powiedział i objął mnie ramieniem.

____________________________________________________
Takie tam. Podoba się????

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Rozdział 27 częśc 2 'To po prostu niemożliwe'

 ****Harry****
Gdy zobaczyłem Julie w tej ślicznej sukience nie potrafiłem się ruszyć. Ciągle na nią patrzyłem. W samochodzie usiadła z przodu. Nie potrafiłem skoncentrowac się na jeździe. gdy kilka razy przyłapała mnie na gapieniu się, posłała mi pytające spojrzenie.
   -Po prostu  ślicznie wyglądasz- powiedziałem, a ona przewróciła oczami.
Dalej jechaliśmy w ciszy. Gdy znaleźliśmy się na miejscu. Wszyscy udali się do środka. Muszę przyznać Martyna się postarała. W środku było no wiecie jak na porządny lokal przystało.
Usiedliśmy przy stoliku..
   -Justin przyszedł- powiedziała Martyna i poszła go przywitać.
   -To on też będzie?- zapytałem niezadowolony.
   -Jest tak samo przyjacielem Martyny jak ty- powiedziała zirytowana Julia i także ruszyła do Justina. Cholera czy my naprawdę nigdy się nie pogodzimy???? Tak naprawdę Julia nigdy nie wyznała mi miłości, ale miałem nadzieje, że mnie pokocha..
 Gdy  Bieber usiadł z nami., Zayn wpadł na pomysł, aby zrobić karaoke. wszyscy chętnie się zgodzili. Jako pierwsze poszły Iza, Julia, Dominika i Martyna. Piosenkę zadedykowały Perrie, ponieważ śpiewały DNA. Iza śpiewała solówkę Perrie, Julia Jade, Dominika Jessi, a Martyna Leight- Anne. Wszyscy zaczęliśmy tańczyc. Było naprawdę super. Dziewczyny wyglądały i śpiewały cudownie.
Następnie wystąpiliśmy my One Direction z piosenką  Live While We're Young.  Dziewczyny piszczały i tańczyły. Tak każdy zaśpiewał solo jakąś  piosenkę. Moja księżniczka śpiewała po polsku. Co prawda nic nie rozumiałem, ale śpiewała bosko. Gdy skończyła, Justina zaproponował, aby wystąpiła razem z nim. Oczywiście zgodziła się.Zagotowało się we mnie. Dlaczego on zawsze musi się kręcić obok niej????  Gdy skończyli wszyscy zaczęli:
   -Tworzycie świetny duet- powiedział Liam.
   -No świetnie razem brzmicie- dodała Martyna.
To doprowadziło mnie do szaleństwa. Postanowiłem zaśpiewac coś specjalnie dla niej. Po krótkim namyśle wybrałem 'Trying not to love you'.  Popatrzyłem jej prosto w oczy. Widziałem w nich zakłopotanie i wątpliwości. Ale gdy rozpocząłem refren:

Cause trying not to love you
Only goes so far
Trying not to need you
Is tearing me apart
Can’t see the silver lining
I’m down here on the floor
And I just keep on trying
I don’t know what for
Cause trying not to love you
Only makes me love you more
Only makes me love you more

Coś w niej pękło. Widziałem to. Wszyscy, oczywiście Ci którzy siedzieli przy stole przyglądali się całej sytuacji w ciszy. Nawet Justin nie przeszkadzał.!!! Chwała mu za to!!!  Znów refren:

Cause trying not to love you
Only goes so far
Trying not to need you
Is tearing me apart
Can’t see the silver lining
I’m down here on the floor
And I just keep on trying
I don’t know what for
Cause trying not to love you
Only makes me love you more
Only makes me love you more

Julia coraz bardziej zagubiona. Nagle wstała  i pobiegła do wyjścia. Bez zastanowienia ruszyłem za nią.
  -Julia!!!- zawołałem, ale nic. Głucho. Szybko pobiegłem przed siebie. Nagle z kimś się zderzyłem. To była ona. Złapałem ją w pasie, aby nie straciła równowagi
   -gdzie się tak śpieszysz?- zapytałem
   -Musimy poromawiac- powiedziała. Gdy nasze oczy się spotkały po prostu się w nich zatopiłem.l Nie potrafiłem się na niczym skoncentrowac. Coś do mnie mówiła, ale kompletnie nie wiem co? Chodź może było to ważne.
Zrobiła krok do tyłu i skubnęła nerwowo wargę. No teraz to koniec nie myślałem o niczym innym jak o jej ustach. Zbliżyłem swoją twarz do jej twarzy i mocno przyciągnął. Nie protestowała, tylko przyciągnęła mnie jeszcze bardziej.O ile było to jeszcze możliwe. Pocałunek nie był namiętny, był wręcz brutalny.  Bardzo za nią tęskniłem. Ona też, wiem to. Gdy wreszcie się od siebie odsunęliśmy, szepnąłem:
   -Kocham Cię.
   -Ja Ciebie też- odpowiedziała i mocno mnie przytuliła.
   -Tęskniłem za Tobą- powiedziałem. Popatrzyła mi głęboko w oczy.
Znów ja pocałowałem. Oparła się o ścianę. Wplotła ręce w moje włosy.  Chodź w innym przypadku nie byłbym zadowolony, teraz nic nie miało znaczenia poza nami. To było delikatnie, ale mocne. Sam nie wiem jak o tym opowiedzieć.
    -Kochanie!- usłyszeliśmy nagle. Szybko odskoczyliśmy od siebie.  To była Taylor.
    - Tu jesteś- powiedziała- Chodź muszę coś ważnego powiedzieć.- pociągnęła mnie za rękę- Wszystkim- dodała i popatrzyła znacząco na Julię.
  -Ale..- zacząłem.
  -Chodźmy - przerwała mi i pociągnęła za sobą.
  -Wszystko  jej wyjaśnię- obiecałem Julii.
Weszliśmy do środka, moja księżniczka szła za nami.
  -Proszę o uwagę!- zawołała Tay. Wszyscy spojrzeli na nas.- Chciałem oznajmic, że Niedługo....- zatrzymała się- Zostaniemy z Harrym rodzicami- uśmiechnęła się do mnie.  Popatrzyłem na nią zszokowany. Chyba śnię??" Przecież.... Nie to niemożliwe!!!!!